Wciąż zachęcam do głosowania :)
Odświeżyłam aktualności. :)
_____________
Rose's POV.
Odświeżyłam aktualności. :)
_____________
Rose's POV.
- Kath, ja przepraszam.. - szepnął, pochylony nade mną. Spojrzał w moje pełne łez oczy i pogłaskał mnie delikatnie po głowie, przez co dreszcz przeszedł przez całe moje ciało.
- Nie mów, tak do mnie.. - bąknęłam, przymykając powieki i wypuszczając powietrze z ust. Chłopak, nie oddalił się jednak, więc ponownie otworzyłam oczy, starając się grymasem na twarzy, odciągnąć go od siebie.
- Ja naprawdę nie chciałem tego mówić.. - zaczął, siadając obok mnie na łóżku i delikatnie drapiąc się po głowie. Zagryzłam wargi, starając się nie wybuchnąć.
- Ale miałeś to na myśli.. Zresztą, nie ważne. Dobrze wiem, że moi rodzice.. Cóż. - nie dokończyłam, by pociągnąć cicho nosem i zetrzeć resztki łez. To nie tak, że nie wiedziałam. Chyba cały czas żyłam z nadzieją, że oni..Oni naprawdę się o mnie martwią. Tymczasem Justin ma rację, to chore, ale ma rację.
- Rose.. Nie płacz, proszę. - szepnął, łapiąc moją dłoń, a ja pierwszy raz nie odrzuciłam jej. Spojrzałam na nią kwaśno, ale nie puściłam dłoni chłopaka, a on odebrał to jako dobry znak.
- Musisz mi dać trochę czasu.. Nie potrafię się przyzwyczaić do tego, że znasz mnie aż tak dobrze, podczas gdy ja pierwszy raz widziałam Cię na oczy, wtedy w parku. - westchnęłam, a on ścisnął nasze dłonie. Uniosłam wzrok, lustrując jego twarz. Oczy, chodź zaszklone, wydawały się być teraz nieco szczęśliwe. Przełknęłam głośno ślinę. Jeśli mam grać dobrą przyjaciółkę, to muszę to robić porządnie. Uśmiechnęłam się delikatnie, a on to odwzajemnił. Szczerze mówiąc, był przystojny. Boże, co ja mówię kurwa, on był cholernie przystojny, mogłabym go nawet brać teraz i tutaj, gdyby nie fakt, że no właśnie. Nie jest osobą godną jakiegokolwiek uczucia. Mimo, iż uratował moje życie, wciąż był dupkiem.
- Justin, jestem głodna. - westchnęłam, zaplatając kosmyk włosów, na palec a on podniósł się, cicho jęcząc.
- Okej, siedź, zaraz przyniosę Ci coś do zjedzenia. - wyszczerzył się w moją stronę, wychodząc.
Justin''s POV.
To niewiarygodne, jak bardzo była do niej podobna, pomimo tego, jak dużo je dzieliło. Niemal widziałem ją w niej. Pewnie i tak tego nie zrozumiesz, bo nie wiesz jeszcze wszystkiego. Zagryzłem mocno wargę, uśmiechając się łobuzersko. W dodatku, ewidentnie zaczyna się do mnie przekonywać. Rozmowa, jaką z nią przeprowadziłem, musiała coś dać, bo widocznie jest lepiej i widzę to w niej samej.
Wszedłem do kuchni, wyciągając z lodówki kanapkę, którą wcześniej zrobiłem i sok pomarańczowy. Nalałem go do szklanki, naszykowanej dla Rose. Kładąc te rzeczy, na tacy, ruszyłem z powrotem do jej pokoju, uważając aby się z tym wszystkim nie wywrócić.
Gdy stanąłem przed jej pokojem, usłyszałem cicho muzykę i zanim wszedłem, zajrzałem przez szparę, przyglądając się dziewczynie. Była ubrana w spodnie dresowe, oraz luźną bluzkę na ramionach. Uśmiechnąłem, się gdy zauważyłem, że porusza się rytmicznie w rytm piosenki (Jason Derulo - It Girl). Przymrużyłem oczy, gdy jej ciało poddawało się idealnie jej ruchom i wykonała naprawdę świetną falę zaczynając od rąk i kończąc na nogach. Gdy stanęła tyłem,położyłem tacę na ziemi i szybkim krokiem, chwyciłem ją za talię, unosząc ku górze.
Rose's POV.
Coś podkusiło mnie, aby włączyć odtwarzacz, stojący w rogu pokoju. Wybrałam pierwszą lepszą piosenkę i zaczęłam poruszać się w rytm muzyki. Uśmiechnęłam się pod nosem, czując jak ponownie mogę być sobą. Taniec, to było coś, czym wyrażałam siebie. Zajęcia taneczne prowadzonego przez Roby'iego, odkryłam przypadkiem i jeśli mam być szczera, te wydarzenie, było jednym z przełomowych. Wtedy, już wiedziałam, czego pragnę i do czego będę dążyć. Tam również poznałam Jasona, który.. Cóż. Do niedawna był moim partnerem tanecznym. Nie wiem, ile tańczyłam, dopóki nie poczułam czyiś rąk na swojej talii, oplatających mnie dokładnie i silnie. W pewnym momencie, przestałam się bać i ciekawa, jak dalej rozwinie się ten układ, dotknęłam nogami ziemi, wyplątując się z jego uścisku. Chłopak, przyciągnął mnie do siebie i obrócił, a następnie rozszerzył nogi, robiąc mną "wlot i wylot" w rozkroku. Na sam koniec, obrócił mnie, lekko wychylając w tył, a on sam pochylił się nisko nade mną.
Zaskoczona, znajomością chłopaka, zgubiłam rytm i stanęłam jak kłoda, a sam chłopak zaczął się śmiać. Zarumieniłam się okropnie, starając się jakoś nie pokazać, że to z jego powodu.
- Jak.. - szepnęłam, podnosząc na niego wzrok, a on dotykając mojej ręki, przyciągnął mnie, a ostatecznie skończyłam w zamknięciu jego ramion. Może to dziwne, ale poczułam się bezpiecznie i ciepło. Co ja mówię, to popieprzone. Jak mogłam się czuć bezpiecznie, przy własnym porywaczu?! Zwariowałam. To jest pewne.
- Widzisz, mówiłem, że mamy ze sobą więcej wspólnego niż myślisz. Nie tylko Ty jesteś dobra. - westchnął, przeczesując ręką swoje włosy. Zmrużyłam oczy, odpychając go od siebie.
- Ach tak. Jestem tutaj najlepsza. Włącz jakąś muzykę. - burknęłam, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
Justin oblizał wargi, podchodząc do odtwarzacza. Wybrał piosenkę ( Flo Rida ft. T-Pain - Low), ustawiając się.
- A więc, wojna taneczna. - fuknął, wykrzywiając uśmiech w delikatny grymas. Stanęłam wyzywająco, tym samym dając mu znak, że jestem gotowa. Gdy muzyka rozbrzmiała, zajęłam pierwsze dwie zwrotki, kołysząc biodrami i płynnymi ruchami zbliżając się do chłopaka. Poruszyłam lewą ręką i prawą nogą, w tym samym czasie schylając się i wykonując pół obrót, czym zmusiłam chłopaka, aby zrobił krok do tyłu. Następnie poruszyłam "falą" klatkę piersiową w przód, ponownie zmuszając go do wycofania, aż wreszcie wpadł na ścianę. W tym momencie, odwróciłam się do niego tyłem, kręcąc biodrami i ocierając się o jego krocze. Warknął cicho, kładąc dłonie w dole moich pleców, jednak zanim zdążył do czegokolwiek dojść, odsunęłam się tanecznym ruchem, kiwając głową w przód, aby on zaczął.
Długo nie musiałam czekać, gdyż chłopak, z kopyta zaczął wykonywać szybkie ruchy nogami, wprawiajac mnie tym w osłupienie. Nie zauważyłam, gdy znalazł się przy mnie, wykonując krok Michaela Jacksona, czyli chwycenie się za krocze, z ostrym wypięciem w przód. Parsknęłam śmiechem, co Justin odwzajemnił, łapiąc moją dłoń i łącząc nas ciałami do siebie. Ponownie wyczułam rytm i teraz już bez rywalizacji, tańczyliśmy ocierając się o siebie. Spojrzałam w oczy chłopaka, które teraz wyrażały wręcz uwielbienie moją osobą, a ja zdezorientowana, opuściłam głowę, zasłaniając się włosami.
Sprawiasz, że on wariuje.
On bez tego jest chory.
Dobrze wiesz, o czym mówię.
Potrząsnęłam delikatnie głową, odganiając od siebie te głupie myśli i odwróciłam się pupą, do brzucha chłopaka. Jedną rękę, położyłam za jego karkiem, aby jak najbardziej się do niego zbliżyć. Chłopak warknął cicho, gdy potarłam biodrami o jego krocze, a sam położył dłoń na moim prawym udzie. W tej pozycji czułam się nieco skrępowana jego bliskością, a zarazem zaciekawiona, do czego może dojść, jeśli pójdę dalej. Niestety, muzyka ucichła, a zastąpiła ją inna, wcale nie gorsza. ( Sean Paul - so fine).
Poczułam, że to mój moment i uwolniłam się z uścisku Justina, wysuwając naprzód i pozwalając, aby szatyn przyglądał się moim ruchom. Rytmicznie, wysunęłam lewą nogę, potrząsając nią, a raczej jej udem i następnie szybko chowając, aby to samo zrobić z drugą. Trzęsąc rękoma, wykonałam kilka kroków w tył, a gdy miałam pewność, że Justin obserwuje moje ruchy, wygięłam swoje ciało, najzgrabniej, jak umiałam i wykonałam jeden z podstawowych kroków Dancehall'u do muzyki. Mój tyłek, zaczął wręcz falować do rytmu piosenki. Pochylając się nieco wprzód, aby on sam miał dobry widok, zagryzłam wargę, z całych sił starając się uruchomić mięśnie pośladków. Widocznie musiało mi się to udać, bo szatyn niemal zaczął warczeć pod nosem, klnąc głośno. Zachichotałam bezgłośnie, gdy nagle mój taniec przerwały dwie ręce, oplatające moje biodra i przyciągające mnie do siebie. Poczułam, jak coś dużego wpija mi się w tyłek przez spodnie, a ja sama zaniemówiłam, tworząc z ust literę "O".
- Cholera, Shawty. - wyszeptał, a po moim karku, rozniósł się jego ciepły oddech, emitujący dreszcze podniecenia.
______________
Nie myślcie, że wszystko się tak szybko potoczy, aczkolwiek..
Hahah, zostawiam Was w niepewności. :D
No, Rose przeholowała :D Co teraz zrobi Justin? : D
Dodaję dzisiaj, bo właśnie ukończyłam poprawiać wszelakie błędy : )
Dziękuję za 21 komentarzy!
Skarby moje, dziękuję <3
Wesołych świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusa!
Kocham.
~ Drew.
Ask:
Nie myślcie, że wszystko się tak szybko potoczy, aczkolwiek..
Hahah, zostawiam Was w niepewności. :D
No, Rose przeholowała :D Co teraz zrobi Justin? : D
Dodaję dzisiaj, bo właśnie ukończyłam poprawiać wszelakie błędy : )
Dziękuję za 21 komentarzy!
Skarby moje, dziękuję <3
Wesołych świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusa!
Kocham.
~ Drew.
Ask:

Taak pierwsza :*** Kochana genialny rozdział.. Czekam na następny :))
OdpowiedzUsuńJest mega, po prostu ich uwielbiam. Dzięki za rozdział bardzo fajnie się go czyta, ogólnie masz bardzo fajny styl pisania ;*** no i również życze Wesołych Świąt! ;D
OdpowiedzUsuńO. MÓJ. BOŻE. @Swag_on_Bieebs
OdpowiedzUsuńKuuuurwa, zabiłaś mnie akurat przed świętami (których i tak nie lubię). Oj, moja mama byłaby na Ciebie zła, że jej w tak brutalny sposób odebrałaś córeczkę hahahaha ;D
OdpowiedzUsuńA tak serio, to tym rozdziałem ostatecznie mnie dobiłaś. Cholera, nigdy w życiu nie spodziewałabym się, że z Rose taka niegrzeczna dziewczynka. Parę razy więcej zakręciby tyłkiem, a Justin by doszedł hahahaha, niezła jest xd No, no, Rose zaczyna owijać sobie Justina wokół palca. Ciekawe, czy Justin całkiem ulegnie jej urokowi, czy jednak będzie w stanie powiedzieć dość. Eh, przerwałaś w takim momencie... cholera. Mam niedosyt, a cały rozdział czytałam z otwartymi ustami. Ale nie mogłam ze śmiechu, kiedy ona powiedziała, że coś dużegp wbiło się jej w tyłek hahahahaha nie mogłam po prostu, coś dużego buhahahahaha, oj Rose... No i jestem ciekawa, jak Justin będzie się teraz zachowywał przy niej. Po tym ich tańcu, będzie liczył na coś więcej? Na siłę chyba nic nie zrobi, no ale jak ona doprowadziła go do takiego stanu...
Wspaniały rozdział! Wszystko tak pięknie dobrane. I ten taniec też można było idealnie sobie wyobrazić. Przepiękne! Kocham ♥♥♥
black-tears-jb.blogspot.com
my-heaven-jb.blogspot.com
super ;)
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział <3 Tylko dlaczego przerwałaś w takim momęcie.Mam nadzieje,że w końcu się Rose w nim zakocha a jej plan legnie w gruzch bo już nie bedzie chciała odejść.Pozdrawiam i życze wenny
OdpowiedzUsuńwiesz co sie we mnie wlasnie dzieje. mam dziwne uczucie w ziladku, ciesze sie jak debil do telefonu. okropnie ciekawy rozdzial. te ich tance omfg. nie moge jak oni tanczyli. piszesesz 5k swiwtnie ze wyobrazalam sobie normalnie jakbym tam byla. to bylo omfg zajebiste.. Rose wciaz gra ta przyjaciolke aleeee ciekawe czy do czegos dojdzie w tym czasie . np to co na koniec rozdzialu. o jaaa. przeciez to jest idealne. za bardzopodniecila naszego Justinka hahha. o jejku jak on ja porownywal do jakiejs dziewczyny ;'( widac ze teskni i ze kochal ja. jejku ja tego nie rozumiem. kim ona byla dla niego ? ;oo
OdpowiedzUsuńjezuuu. jestes tak utalentowana. musisz kiedys wydac ksiazke xx
koocham cie skarbie xx
true-big-love-jb.blogspot.com
red-sky-jb.blogspot.com
Boże oni razem tańczyli i ten moment :o czemu nam to robisz? Przerywasz w takim momencie? Czekam, kocham xoxo
OdpowiedzUsuńWesołych! Rozdział jak zwykle wspaniały <3 Mam nadzieje , że jej nic nie zrobi. Życzę weny! Czekam nn xoxo
OdpowiedzUsuńheartbreaker-justinandmelanie.blogspot.com
Świetny rozdział ! Wesołych świąt ! Jestem pod wrażeniem ! Brak słów :>
OdpowiedzUsuńKocham xoxo
OdpowiedzUsuńOoo świetne <3 xoxo
OdpowiedzUsuńNo wiesz co, jak można kończyć w takim momencie? No jak?
OdpowiedzUsuńRozdział genialny jak zawsze:) a końcówka mnie powaliła
Już się nie mogę doczekać kolejnego xx
ineedangelinmylife.blogspot.com
Awww świetny a zakończenie rałłł *_*
OdpowiedzUsuńCzemu mi to robisz! *_* HKLSDFHSDF
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie Wesołych!!
OdpowiedzUsuńPrzeecudny rozdział .I to jak tańczyli ze sobą suuper to napislas myślałam napoczatku że go odepchnie ale dobrze że zaczeli razem tańczyć.Mam nadzieję że się opamieta i narazie nic między nimi nie zajdzie bo to trochę za wcześnie. Ale pisz jak chcesz i tak będzie najlepsze tak jak zawsze . To do nastepnego z niecierpliwoscia czekam na nn <3 Tak wogóle kiedy dodasz nn?? Mam nadzieję że szybkoo.No to jeszcze raz życzę Wesołych świat i mokrego dyngusa !! :33
B
OdpowiedzUsuńO
S
K
I
<3
Kochamm i również życzę wesołych świat czekam na nn!
Boże, D O S K O N A Ł Y
OdpowiedzUsuńrozdział!!!
Kocham i czekam nn ♥
Wesołych świąt!!! :D
@TheKlaudiaK